Archiwa kategorii: Praktyka

Jak rzucić czar?

Ogólny przepis jest prosty. Określ, na co ma działać twoje zaklęcie i zbierz ze dwie-trzy rzeczy, które ci się z tym kojarzą. Następnie określ, jakie twój czar ma mieć skutki i też zastanów się nad skojarzeniami. Połącz te dwie rzeczy i wszystko gotowe. Więcej przykładów znajdziesz czytając o tradycyjnych zaklęciach ludowych. Chorób na przykład pozbywano się plując na ziemniaka i zakopując go na rozdrożach.

Tutaj chciałabym cię jednak uprzedzić, że możesz się nieco rozczarować, jeśli do nawrócenia się na Wicca motywuje cię głównie chęć używania magii. Wicca to spory system wierzeń i praktyk. Używane przez jej wyznawców techniki magiczne służą częściowo do nawiązywania kontaktu z bóstwami. Nie ma sensu zmieniać religii tylko po to, by rozwinąć umiejętności magiczne, podobnie jak nie ma sensu zapisywać się do akademii policyjnej tylko po to, by zapoznać się z technikami strzelania. Nauczyciele wymagają wtedy od ciebie wielu rzeczy które zupełnie cię nie interesują.

Jeśli chcesz po prostu rzucać czary, nabądź książkę poświęconą technikom magicznym albo zapisz się na odpowiedni kurs. Dobrze byłoby, żebyś nie zdawał się na przypadek i świadomie zdecydował w jakiej szkole magicznej chcesz się specjalizować. Jest ich wiele, ponieważ w różnych epokach i na różnych terenach ludzie używali własnych przepisów magicznych. Magia zmieniała się tak, jak sztuka kulinarna. Polecam zatem kupno jakiejś porządnej książki o historii magii, na przykład „The History of Magic in the Modern Age” Neville’a Drury’ego. Zobacz, jak wiele przed tobą możliwości:

  1. Szamanizm: najstarsza tradycja magiczna
  2. Magia w świecie starożytnym
  3. Gnoza i kabała
  4. Magia średniowieczna i późniejsze procesy czarownic
  5. Tradycja hermetyczna i alchemia
  6. Astrologia i tarot
  7. Wolnomularze (masoneria) i Różokrzyżowcy
  8. Hermetyczny Zakon Złotego Świtu
  9. Aleister Crowley: Bestia 666
  10. Wicca i Bogini
  11. Współczesny satanizm
  12. Odrodzenie starożytności
  13. Technopoganie i magia cyfrowa

Tą krótką historię rozwoju magii zachodnioeuropejskiej tworzy przetłumaczony przeze mnie spis treści z innej książki Nevillle’a Drury’ego, „Magic and Witchcraft: From Shamanism to the Technopagans”. A mamy jeszcze magię dawnych Słowian i Skandynawów, rzeczy z Indii, Afryki, Chin i tak dalej. Rozejrzyj się więc i wybierz coś, co odpowiada ci najbardziej.

Od czego zacząć praktykę?

Zacznij praktykować powoli, wypróbowując po jednej rzecz na raz. Staraj się jednak, żeby twoje ćwiczenia były w miarę spójne. Najpierw zajmij się podstawową strukturą rytuału, rozbierając go na części jak cebulkę. (Bardzo pomocna może okazać się tu książka „Elementy rytuału” Debory Lipp).

  • Na początku zajmij się, być może, oczyszczaniem i uziemianiem. Możesz użyć wody z solą (a tak nawiasem mówiąc – czy wiesz, czemu używasz akurat tych składników i czy znasz ich symbolikę?). Staraj się osiągnąć uczucie oczyszczenia i wyciszenia.
  • Kiedy masz już to mniej więcej wyćwiczone, zabierz się za zakreślanie i rozwiązywanie kręgu (bez wzywania kierunków). Tym razem celem jest uczucie odgrodzenia od reszty świata, przeniesienia się do „miejsca pomiędzy światami” (pomyśl o lesie pojawiającym się w książce „Siostrzeniec czarodzieja” C.S.Lewisa).
  • Gdy umiesz już w ten sposób stworzyć i rozwiać własną małą świątynię, czas ją uświęcić, ożywić i dodać strażników: zacznij medytować nad żywiołami oraz znaczeniem kierunków świata (zastanów się nad tym, jak Słońce przemieszcza się na niebie).
  • Poznałeś je i wiesz już, kogo i co będziesz wzywać? Świetnie, dodaj ten element do całej procedury; zakreśliwszy krąg – zapraszaj znajome ci już postaci, a przed rozwiązaniem żegnaj się z nimi.
  • Wreszcie element centralny: do przygotowanej świątyni zaproś bóstwa i odpraw rytuał na ich cześć.

Zacznij zwracać uwagę na fazy Księżyca i je obchodzić; jeśli trafi się po drodze Sabat to też o nim nie zapominaj. Aby się przyzwyczaić, zakreślaj prosty krąg, gdy zajmujesz się jakimiś działaniami związanymi ze sferą religijną i magiczną – medytujesz, ćwiczysz wizualizację czy dywinację.

Co zrobić, jeśli fragment podręcznika odstręcza?

W pewnym momencie może się okazać, że nie wszystko w danym podręczniku ci się podoba. Znajdziesz tam być może pewne inwokacje które uznasz za niezręcznie sformułowane, stwierdzenia z którymi się nie zgodzisz albo rytualne czynności które będą cię odstręczać. Radzę pomimo to dalej trzymać się wcześniej obranej książki. Inwokacje wygłaszać, rytualne czynności wykonywać, nad irytującymi stwierdzeniami medytować. Ewentualnie, jeśli uznasz daną rzecz za przeszkodę nie do przebrnięcia, zupełnie zmienić podręcznik albo ścieżkę.

Są po temu dwa powody. Po pierwsze uczysz się w tej chwili nowej religii, dopiero ją poznajesz. To znaczy, że nie wiesz na razie które elementy są istotne, a które nie. (Pamiętasz historyjkę o obcokrajowcu jedzącym bigos?). Jeśli nie wiesz co jest istotne, nie wiesz też czego możesz się bezpiecznie pozbyć. Większość podręczników niestety nie ułatwia zadania i nie pisze, które elementy są korzeniem tradycji, a którymi można sobie manipulować. Nieocenioną pomoc stanowić będzie w tym przypadku książka „Elementy rytuału” Debory Lipp.

Po drugie i równie ważne, te praktyki mają cię przeobrazić. Będziesz musiał przezwyciężać stare przyzwyczajenia, zmienić swój sposób myślenia, być może przyznać, że w pewnych rzeczach się myliłeś. Prawdopodobnie nie będzie to wygodne ani przyjemne. Możesz wpadać w zakłopotanie, bać się, wstydzić się, pukać się w czoło. Proces wewnętrznej zmiany będzie trwał dość długo – może rok, a może parę lat. Kiedy się zakończy, odkryjesz być może, że rzeczy które cię tak kiedyś irytowały nagle stały się oczywiste. „Przeszkadzajki” mogą okazać się najważniejszymi dla ciebie lekcjami.

Oczywiście, możesz też prostu odkryć, że Wicca (odmiana, którą reprezentuje dany podręcznik albo nawet w ogóle cała religia) nie jest dla ciebie odpowiednią ścieżką. Niestety nie przekonasz się o tym bez pewnej ilości praktyki.

Zmierzenie się z drażniącym fragmentem podręcznika jest najtrudniejsze dla ludzi samotnie praktykujących. Nauczyciel pilnuje ucznia, żeby ten wszystkie ćwiczenia przerobił dokładnie. Ludzie zdani tylko na siebie muszą mieć natomiast niezłą samodyscyplinę i umieć w miarę szczerze się oceniać. Bądź więc wytrwały. Kto omija elementy trudne, ten niczego się nie uczy; staje się jedynie farbowanym lisem, który dalej wierzy w to w co wierzył, tylko zmienił sobie opakowanie na modniejsze i bardziej kolorowe.

A jeśli chcesz się nieco przygotować i przyjrzeć różnicom między Wicca a tym, czego być może nauczyła cię kultura w której się wychowałeś, przeczytaj przetłumaczony przez Enennę artykuł Wiccanki tradycyjnej pt. Jakie idee przyjąć, a jakie odrzucić, żeby zostać Wiccaninem?